Święty Josemaria Escriva. Założyciel Opus Dei - Ta strona zawiera informacje o życiu i nauczaniu sw. Josemaríi Escrivy, założyciela Opus Dei oraz osobiste świadectwa. http://www.josemaria.pl/ <![CDATA[1928. Założenie Opus Dei]]> „Miałem 26 lat, łaskę Bożą, dobry humor i nic więcej. Musiałem założyć Opus Dei”.

Był 2 października, święto Aniołów Stróżów. Ksiądz Josemaría nigdy nie zapomni dźwięku dzwonów kościelnych słyszanych tego dnia. W pierwszych dniach października brał udział w rekolekcjach. Niecały rok wcześniej jego rodzina przeniosła się do Madrytu. Mieszkali w małym mieszkanku, utrzymując się tylko z tego, co młody ksiądz zarobił. Nie zaniedbując swojej służby pośród chorych i biednych, Josemaría dawał prywatne lekcje oraz nauczał prawa kanonicznego i rzymskiego na Akademii Cicuéndez. Ponadto nadal prowadził prace nad doktoratem z prawa. Tamtego tygodnia, już po egzaminach, wziął udział w rekolekcjach dla księży diecezjalnych, które odbywały się w Głównym Domu Lazarystów.

2 października, po Mszy św., ks. Josemaría udał się do swojego pokoju i zaczął porządkować swoje notatki: decyzje, postanowienia i natchnienia, zebrane podczas modlitwy i długo rozważane... Wtedy stało się coś, czego od dawna oczekiwał: zobaczył czego chciał od niego Bóg. Kiedy później opowiadał o tym nadprzyrodzonym zdarzeniu, używał zawsze słowa „zobaczyć”: była to wizja Opus Dei: takiego, jakim chciał go Bóg, teraz i w przyszłych stuleciach.

Opus Dei

W Bożym świetle ujrzał ludzi wszelkiej narodowości, rasy, wieku, kultury, którzy szukają i znajdują Boga w codziennym życiu, w swojej pracy, rodzinie, przyjaźni i czasie wolnym. Ludzi, którzy szukają Jezusa, by Go kochać i żyć Jego świętym życiem, pozwalając się całkowicie odmienić i stać się świętymi. Świętymi na świecie. Święty piekarz czy krawiec, szewc czy bankowiec. Święty zwyczajny, taki jak Ty i ja, który stał się Chrystusem przechodzącym obok i rozświetlającym mroki. Człowiek, który całe swe działanie kieruje w stronę Boga, który uświęca swoją pracę, siebie samego w pracy i innych poprzez swoją pracę. Człowiek, który chrystianizuje swoje otoczenie, który poprzez prostotę i ciepło przyjaźni prowadzi do Jezusa tych, którzy są obok niego. Człowiek, który „zaraża” innych Chrystusową wiarą.

Była to wielka, poruszająca wizja. Zwyczajni chrześcijanie, żyjący w pełni powołaniem otrzymanym na chrzcie. Świeccy, stający się apostołami, mówiący o Bogu z naturalnością i wdziękiem, wynoszący Chrystusa na szczyt wszystkich ludzkich działalności. Normalne osoby, które przyjmują aż do najgłębszych konsekwencji uczestnictwo w kapłaństwie Chrystusa składając codziennie uświęcającą ofiarę własnego życia.

Zobaczył drogę świętości i apostolstwa w służbie Kościołowi. Bo wszystko to było Kościołem i tylko Kościołem. Wola Boga była jasna: otworzyć ludziom w różnym wieku, o różnym statusie społecznym i warunkach życia, nową możliwość powołania dla Kościoła. Była to wizja w Kościele i dla Kościoła, która obiecywała obfite owoce świętości i apostolstwa na całej ziemi. Miało się tak stać, gdyż chrześcijanie w świecie byliby zdolni odnowić świat od wewnątrz, nie oddzielając się od niego ani na milimetr.

Święty Josemaría upadł na kolana, głęboko wzruszony. Dzwony w kościele Najświętszej Marii Panny od Aniołów dzwoniły aby uczcić święto świętych Aniołów Stróżów. „Miałem 26 lat, łaskę bożą, dobry humor i nic więcej. Musiałem założyć Opus Dei” – przypomina po latach.

Nowa droga w Kościele

Z roztropności najpierw postarał się dowiedzieć, czy coś takiego może już istnieje w Kościele. Skontaktował się z organizacjami kościelnymi w całej Europie, od Hiszpanii po Polskę. Musiał się jednak poddać zdając sobie sprawę z oryginalności otrzymanego przesłania. Bóg prosił go o coś szczególnego, nowego, wcześniej nieistniejącego. I tak zaczął gromadzić wokół siebie ludzi, aby przekazywać im swoje ideały – studentów, osoby pracujące zawodowo, księży. Jeden z nich wspomina go jako natchnionego księdza, który zdecydował się poświęcić całe swoje życie realizacji tego planu. „Ale czy uważa Ksiądz, ze to jest możliwe?” – pytał. Na co Josemaría odpowiadał: „To nie jest mój pomysł, to jest głos Boga”.

Prosił o modlitwę każdego, kogo znał, gdyż zdawał sobie sprawę, jaka wielka przepaść istnieje między tym, czego Bóg oczekiwał, a do czego on sam był zdolny. Jedynym rozwiązaniem było stać się świętym. A tego pożądał całym sercem. Gdy jedna z Dam Apostolskich była na progu śmierci, Kapelan poszedł ją odwiedzić, a później zapisał w swoim dzienniku: „Bez przemyślenia tego wcześniej, nagle przyszło mi na myśl, aby poprosić ją: ‘Mercedes, gdy będziesz w niebie, proś Pana, aby zabrał mnie do siebie tak wcześnie, jak to możliwe, jeśli nie uda mi się być nie tylko dobrym, ale świętym księdzem’. O to prosiłem również dwie inne osoby: młodą kobietę i chłopca, aby każdego dnia podczas Komunii św. modlili się za mnie do Jezusa w tej intencji”.

Na początku myślał, aby rozszerzać tę nową ideę tylko pośród mężczyzn. Normalne było to, że katolickie instytucje były albo męskie, albo żeńskie. Ale Bóg miał zawsze ostatnie słowo. 14 lutego 1930 roku, podczas odprawiania Mszy św., otrzymał dalsze natchnienie, które poniekąd uzupełniało ideę założycielską: Bóg chciał, aby Dzieło rozwijało swoją apostolską działalność także pośród kobiet. Owoce pracy kobiet w Opus Dei byłyby niezmierzone, gdyż jak to ujął założyciel: „Kobiety są powołane, aby wnosić do rodziny, społeczeństwa i Kościoła cechy, które są dla nich właściwie i które mogą przekazywać innym: swoje ciepło, niestrudzoną wspaniałomyślność, miłość dla szczegółów, bystrość umysłu, intuicję, prostą i głęboką pobożność, swą stałość”. Rolą kobiet jest wnoszenie Boga do świata, właśnie poprzez swoją kobiecość.

Nowe horyzonty działalności apostolskiej

Ks. Josemaría marzył dalej, przekonany, że wola Boża będzie spełniona. Zwyczajni chrześcijanie wnoszący Chrystusa do samego serca świata. Bóg zechciał potwierdzić tę nadprzyrodzoną nadzieję działając ponownie w jego duszy, i to niejednokrotnie. Jedno z takich zdarzeń miało miejsce 7 sierpnia 1931 roku. Święty Josemaría odprawiał Mszę św.: „Myślę, że odnowiłem swoje postanowienie, aby poświęcić całe moje życie wypełnieniu woli Bożej: Dziełu Boga. Jest to postanowienie, które odnawiam w tym momencie z całej duszy). Nadszedł czas konsekracji. W chwili, kiedy podnosiłem Świętą Hostię – moment zaledwie wcześniej ofiarowałem się w myśli miłosiernej Miłości Boga – z nadzwyczajną siłą i jasnością przyszedł mi do głowy fragment z Pisma świętego: Et ego, si exaltatus fuero a terra, ognia traham ad me ipsum (J 12,32). Jak zwykle w obliczu spraw nadprzyrodzonych, opanował mnie strach. Później nadeszło ‘Nie bój się, to Ja’. Zrozumiałem, że to mężczyźni i kobiety Boży będą podnosić Krzyż z nauką Chrystusa na szczyt wszystkich ludzkich działalności... I zobaczyłem Pana triumfującego, przyciągającego do siebie wszystkie rzeczy. Pomimo tego, że czuję się pozbawionym cnoty i wiedzy (pokora to prawda... bez przesady), chciałbym napisać książki pełne ognia – książki, które obiegłyby świat jak żywy płomień, dając ludziom światło i ciepło, przemieniając biedne serca w rozżarzone pochodnie, ofiarowane Jezusowi jako rubiny do jego królewskiej korony”.
]]>
<![CDATA[Masz Anioła Stróża!]]> Miej zaufanie do swojego Anioła Stróża. — Traktuj go jak bliskiego przyjaciela — bo nim jest! — a on już postara się wyświadczyć ci rozliczne przysługi w zwykłych sprawach każdego dnia.
Droga, 562

Tradycja chrześcijańska opisuje Aniołów Stróżów jako wielkich przyjaciół, postawionych przez Boga u boku każdego człowieka, aby towarzyszyć mu na jego drogach. Dlatego też zaprasza nas do obcowania z nimi, do uciekania się do nich.
To Chrystus przechodzi, 63

powinniśmy nabrać otuchy, ponieważ nie zabraknie nam łaski Pana, gdyż Bóg będzie u naszego boku i pośle swoich Aniołów, aby towarzyszyli nam w tej wędrówce, aby byli roztropnymi doradcami na naszej drodze, aby współpracowali z nami we wszystkich naszych poczynaniach. In manibus portabunt te, no forte offendas ad lapidem pedem tuum - mówi dalej Psalm. - Aniołowie będą cię nosić na rękach, żebyś nie uraził swojej stopy o kamień.
To Chrystus przechodzi, 63

Pomóż mi modlić się
Twoje komunie były bardzo oziębłe. Małą uwagę zwracałeś na Pana. Rozpraszały cię byle błahostki... — Ale odkąd pomyślałeś, że przy tej twojej zażyłej rozmowie z Bogiem obecni są Aniołowie, twoja postawa się zmieniła: “Oby nie widzieli mnie takim” — mówisz sobie. — I popatrz, jak dzięki owemu “co inni powiedzą” — tym razem w dobrym sensie — przybliżyłeś się nieco ku Miłości.
Bruzda, 694

Dziwisz się, że twój Anioł Stróż tylekroć wspomógł cię w tak widoczny sposób. — Nie powinieneś się dziwić: właśnie po to postawił go Pan u twojego boku.
Droga, 565

Panie, niech Twoje dzieci będą jak rozżarzone węgle, bez płomieni widocznych z daleka. Jak żar, który roznieci pierwszy płomyk ognia w każdym napotkanym sercu. — Ty sprawisz, że ta iskra zamieni się w pożar: Twoi Aniołowie — wiem o tym, widziałem to — doskonale potrafią rozdmuchiwać okryte popiołem okruchy żaru w sercach... A serce oczyszczone z popiołu może tylko należeć do Ciebie.
Kuźnia, 9

Jak się modlisz?
Przed wielu laty widziałem pewien obraz, który wyrył się głęboko w moim wnętrzu. Przedstawiał Krzyż Chrystusa, a obok niego trzech aniołów: jeden płakał niepocieszony; drugi trzymał w ręku gwóźdź, jakby po to, aby się przekonać, że to prawda; trzeci był skupiony na modlitwie. Oto program zawsze aktualny dla każdego z nas: płakać, wierzyć i modlić się.

Wobec Krzyża - ból z powodu naszych grzechów, z powodu grzechów ludzkości, które zaprowadziły Jezusa na śmierć; wiara, aby zgłębić tę wzniosłą prawdę, która przewyższa wszelkie zrozumienie i zachwycić się miłością Boga; modlitwa, aby życie i śmierć Chrystusa stały się wzorem i zachętą dla naszego życia i dla naszego oddania. Tylko w ten sposób będziemy mogli nazywać się zwycięzcami, bowiem Chrystus zmartwychwstały w nas zwycięży, a śmierć przemieni się w życie.
To Chrystus przechodzi, 101

Pomożesz mi?
Nie możemy sobie rościć prawa, by Aniołowie byli nam posłuszni... Lecz jesteśmy absolutnie pewni tego, że święci Aniołowie zawsze nas słyszą.
Kuźnia, 339

Naucz się z wyprzedzeniem dziękować Aniołom Stróżom... by bardziej ich zobowiązać.
Kuźnia, 93

Pod koniec życia
Anioł Stróż towarzyszy nam zawsze jako wyjątkowy świadek. To on w czasie twojego sądu szczegółowego przypomni wszystkie przejawy delikatności, jakie okazałeś naszemu Panu w ciągu całego swego życia. Co więcej: kiedy poczujesz się zgubiony z powodu straszliwych oskarżeń nieprzyjaciela, twój Anioł przedstawi najskrytsze porywy twojego serca — o których może sam zapomniałeś — te dowody miłości składane Bogu Ojcu, Bogu Synowi i Bogu Duchowi Świętemu. Dlatego nie zapominaj nigdy o swoim Aniele Stróżu, a ten Książę Niebieski nie opuści cię ani teraz, ani w tym decydującym momencie.
Bruzda, 693

Sancti Angeli, Custodes nostri: defendite nos in proelio, ut non pereamus in tremendo iudicio. Święci Aniołowie, Stróże nasi: brońcie nas w walce, abyśmy nie zginęli na strasznym sądzie.
To Chrystus przechodzi, 63


]]>
<![CDATA[Miałem szczęście poznać św. Josemarię]]> Świadectwo Alfreda Razzano z Włoch: miałem to szczęście i odpowiedzialność poznać św. Josemarię wiosną 1971 roku. Doświadczyłem tego osobiście i dać świadectwo, jak przez naszego Ojca docierało się bezpośrednio do Naszego Pana.
]]>
<![CDATA[Czy świętość jest dla mnie?]]> "W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem, z miłości." (List do Efezjan 1,4)

Wszystko z miłości

"Wszystko z miłości! Oto droga świętości, szczęścia.
Z taką postawą podejmuj wszystkie swoje działania intelektualne, najwznioślejsze sprawy ducha i rzeczy najbardziej przyziemne, które wszyscy koniecznie musimy wypełniać, a będziesz żyć w radości i w pokoju."
Kuźnia , 725

"Świętość osobista nie jest czczą abstrakcją, lecz konkretną - boską i ludzką - rzeczywistością, która przejawia się stale w codziennych uczynkach miłości."
Kuźnia , 440

"Popatrz, jest tylu mężczyzn i tyle kobiet na świecie, a żadnego z nich Nauczyciel nie przestaje wzywać.
Wzywa ich do życia chrześcijańskiego, do życia w świętości, do życia w wybraństwie, do życia wiecznego."
Kuźnia , 13

"Dziś modliłem się znowu pełen ufności, prosząc: Panie, niechaj nie dręczą nas nasze dawne, już wybaczone upadki, ani też możliwość przyszłych; obyśmy przedstawiali Ci nasze pragnienia świętości i apostolstwa, które pulsują jak rozżarzone węgle pod popiołem pozornego chłodu...
- Panie, wiem że nas słuchasz. Powiedz Mu to także ty."
Kuźnia , 426

Z radością życia
"Świętość posiada giętkość rozluźnionych mięśni. Ten, co chce być świętym, potrafi tak się rozluźnić, że podczas gdy czyni coś, co go umartwia, pomija - jeśli tylko nie obraża to Boga - co innego, co również wiele go kosztuje, i dziękuje Panu za taki komfort. Gdybyśmy jako chrześcijanie postępowali inaczej, stalibyśmy się sztywni, bez życia, jak kukły.
Świętość nie ma sztywności kartonu: umie się uśmiechać, ustępować, czekać. Jest życiem - życiem nadprzyrodzonym."
Kuźnia, 156

"Podziwiaj dobroć naszego Ojca Boga: czyż nie napełnia cię radością pewność, że twój dom, twoja rodzina, twój kraj - które kochasz do szaleństwa - stanowią materię do uświęcenia?"
Kuźnia, 689

"Uświęcanie własnej pracy nie jest jakąś chimerą, ale posłannictwem każdego chrześcijanina: twoim i moim.
— W ten sposób ujął to pewien tokarz, który powiedział: "Napełnia mnie szczęściem ta pewność, że kierując tokarką i śpiewając, śpiewając dużo — wewnątrz i na zewnątrz — mogę stać się świętym: jakże dobry jest nasz Bóg!"
Bruzda, 517

"Trzeba się ruszać, synowie moi, trzeba działać! Z odwagą, energią i radością życia, ponieważ miłość daleka jest od lęku (por. 1 J 4, 18). Musicie unikać zarówno brawury kogoś, komu wszystko wydaje się proste, bo polega wyłącznie na własnych siłach, jak i zalęknienia kogoś, kto dostrzega wyłącznie trudności nie do pokonania, który jest przekonany, że nie ma siły w ogóle.
Nie zapominajcie jednak, że gdy jest pragnienie, wszystko wyjdzie: Deus non denegat gratiam, Bóg nie odmawia Swojej pomocy temu, kto czyni wszystko, co w jego mocy."
List 6-V-1945, nr 44

"Więcej uzyskuje ten, kto naprzykrza się z bliska... Dlatego zbliż się do Boga: staraj się być świętym."
Bruzda, 648

I co z wadami, upadkami, grzechy?

"Świętość polega na walce, na świadomości, że mamy wady, i na bohaterskich wysiłkach, by je zwalczać.
- Świętość - podkreślam - polega na zwalczaniu tych wad..., lecz umrzemy z nimi, gdyż inaczej, jak ci już powiedziałem, bylibyśmy pyszałkami."
Kuźnia, 312

" 'Ojciec powiedział mi, że mogę zostać "drugim" świętym Augustynem, mimo swojej przeszłości. Nie wątpię w to, i dzisiaj bardziej niż wczoraj chcę spróbować'.
Ale musisz zerwać z grzechem mężnie i radykalnie, jak święty biskup z Hippony."
Bruzda, 838

"Świętość polega właśnie na tym: na walce o swoją wierność za życia i na ochoczym przyjęciu Woli Bożej w godzinie śmierci."
Kuźnia, 990

"Świętość osiąga się z pomocą Ducha Świętego - który przybywa, by zamieszkać w naszych duszach - przy pomocy łaski otrzymywanej w sakramentach i dzięki ciągłej, ascetycznej walce.
Synu mój, nie czyńmy sobie złudzeń: ty i ja - będę to powtarzał niezmordowanie - będziemy musieli zawsze walczyć, zawsze aż do końca naszego życia. W ten sposób będziemy kochać pokój i będziemy nieść pokój, i otrzymamy nagrodę wieczną."
Kuźnia, 429

"W twoim życiu są dwie rzeczy, które do siebie nie pasują: rozum i uczucie.
Rozum — oświecony wiarą — wyraźnie pokazuje ci nie tylko drogę, lecz także różnicę między heroicznym a głupim sposobem jej przebycia. Przede wszystkim, stawia cię w obliczu wielkości i boskiej piękności zadań, które Trójca Święta złożyła w nasze ręce.
Uczucie natomiast przywiązuje cię do tego wszystkiego, czym gardzisz, nawet gdy to uważasz za godne pogardy. Wydaje się, jak gdyby tysiąc drobiazgów czekało na każdą sposobność i natychmiast kiedy — z powodu zmęczenia fizycznego lub utraty woli nadprzyrodzonej — twoja biedna wola słabnie, drobiazgi te zbiegają się i ożywają w twojej wyobraźni, aż utworzą górę, która cię przygniata i zniechęca: trudności w pracy; ciężar posłuszeństwa; brak środków; złudzenie beztroskiego życia; małe i wielkie odstręczające pokusy; nagłe ataki czułostkowości; zmęczenie; gorzki smak przeciętności duchowej... I często również strach: strach, ponieważ wiesz, że Bóg chce, byś był świętym, a nim nie jesteś.
Pozwól, że powiem ci z całą surowością: Masz nadmiar "powodów", żeby się odwracać wstecz, i brakuje ci odwagi, by odpowiedzieć na łaskę, której On ci użycza, ponieważ powołał cię, abyś był drugim Chrystusem, ipse Christus! — samym Chrystusem. Zapomniałeś o upomnieniu, które Pan dał Apostołowi: "Wystarczy ci mojej łaski!". Słowa te są rękojmią tego, że jeżeli chcesz, to potrafisz."
Bruzda, 166

"Tyle świętości w tobie będzie, ile umartwienia podjętego z miłości."
Kuźnia,1025

Świętość i praca
"Praca zawodowa - również praca w domu jest zawodem pierwszej kategorii - świadczy o godności istoty ludzkiej, jest okazją do rozwijania własnej osobowości; węzłem łączącym z innymi; źródłem dochodów; środkiem przyczyniania się do poprawy społeczeństwa, w którym żyjemy, do wspierania postępu całej ludzkości...
- Dla chrześcijanina te perspektywy stają się jeszcze głębsze i szersze, gdyż praca - którą przyjął na siebie Chrystus jako rzeczywistość odkupioną i odkupieńczą - zamienia się w środek i w drogę do świętości, w konkretne zadanie, które mamy uświęcać i które nas uświęca."
Kuźnia, 702

"Świętość nie polega na wzniosłych zajęciach. - Ona polega na walce o to, by twoje życie nadprzyrodzone nie zgasło; byś pozwolił wypalić się do reszty służąc Bogu na ostatnim miejscy..., lub też pierwszym: gdziekolwiek Pan cię wezwie."
Kuźnia, 61

"Zapewniłeś mnie, że chcesz walczyć bez ustanku. A teraz przychodzisz do mnie z podciętymi skrzydłami.
Popatrz, nawet po ludzku, nie wypada, aby ci dawano wszystko gotowe, bez przeszkód. Coś — dużo! — sam z siebie musisz uczynić. Jakże inaczej staniesz się świętym?"
Bruzda, 113

"Kiedy głoszę, że mamy stać się dywanem, po którym inni będą miękko stąpać, nie mam zamiaru powiedzieć tylko pięknych słów: to musi być rzeczywistością! - Jest to trudne, jak trudna jest świętość; lecz jest łatwe, bo - podkreślam - świętość dostępna jest dla każdego."
Kuźnia, 562]]>
<![CDATA[Czym są i jakie znamy dzieła miłosierdzia?]]> Papież Franciszek ogłosił Rok Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia i zalecił podczas tego czasu realizować dzieła miłosierdzia. Jednak czym są, na czym polegają i jakie są uczynki miłosierdzia?]]> <![CDATA[Miłosierdzie Boga]]> Jak dobrze powrócić do Niego, gdy się pogubiliśmy! Powtarzam jeszcze raz z naciskiem: Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem; to nas męczy proszenie Go o miłosierdzie.]]> <![CDATA[Radość miłości]]> To tytuł najnowszej Adhortacji Apostolskiej poświęconej rodzinie. Papież Franciszek pisze na temat miłości w rodzinie: "miłości silnej i pełnej takich wartości jak wielkoduszność, zaangażowanie, wierność i cierpliwość”
i zachęca do docenienia darów małżeństwa i rodziny, a także - w kontekście Jubileuszowego Roku Miłosierdzia- by stawać się znakiem miłosierdzia i bliskości tam, gdzie życie rodzinne nie jest realizowane w sposób doskonały lub nie przebiega w pokoju i radości.

Dokument zawiera owoce pracy dwóch synodów poświęconych rodzinie, zwołanych przez Papieża Franciszka w 2014 i 2015 r.

Ojciec Święty zachęca do spokojnej i pogłębionej lektury, z cierpliwością i skupiając się na rozdziałach, które bardziej interesują poszczególne osoby.

Adhortacja apostolska rozpoczyna się od wprowadzenia inspirowanego Pismem Świętym. “Na tej podstawie – pisze Papież - rozważę aktualną sytuację rodzin, by stać twardo na ziemi. Następnie przypomnę pewne podstawowe kwestie nauczania Kościoła o małżeństwie i rodzinie, by w ten sposób dać miejsce dwom centralnym rozdziałom poświęconym miłości. Z kolei ukażę niektóre drogi duszpasterskie, które służą zbudowaniu solidnych i płodnych ognisk rodzinnych według planu Bożego, a jeden rozdział poświęcę wychowaniu dzieci. Dalej zatrzymam się przy zaproszeniu do miłosierdzia i do duszpasterskiego rozpoznania wobec sytuacji, które nie odpowiadają w pełni temu, co Pan nam proponuje, a na końcu przedstawię krótko duchowość rodziny.” (Franciszek, Amoris leatitia, 6)

Adhortację można przeczytać na stronie internetowej Watykanu.
]]>
<![CDATA[Nowenny ze Św. Josemarią]]> W Ewangelii święty Łukasz zwraca się do nas:
Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”(Łk 21,19)

Odnosi się to szczególnie do modlitwy, ponieważ modlitwa zakłada wysiłek oraz walkę przeciw nam samym i przeciw podstępom kusiciela. Walka modlitwy jest nieodłączna od "walki duchowej"(…):modlimy się tak, jak żyjemy, ponieważ żyjemy tak, jak się modlimy (Katechizm Kościoła Katolickiego 2752).


Nowenny z prośbą o wstawiennictwo św. Josemarii Escrivy to propozycje modlitwy osobistej w konkretnych potrzebach, przewidziane do odmawiania i rozważania przez dziewięć kolejnych dni.
Święty Josemaria Escriva podpowiada nam jak możemy się modlić i przypomina, że „… w laboratorium, na sali operacyjnej w szpitalu, w koszarach, w auli uniwersyteckiej, w fabryce, w warsztacie, na polu, w domu … Bóg codziennie czeka na nas.” (Rozmowy z prałatem Escriva, 114)

 Tekst nowenny o pracę

 Tekst nowenny o uświęcenie życia rodzinnego

(więcej na temat nowenny w intencji rodziny)

 Tekst nowenny o zdrowie, za chorych

Każdego dnia znajdziemy fragment tekstu z rozważaniami św. Josemarii, które mogą zainspirować osobistą rozmowę z Bogiem oraz modlitwę z prośbą, która stanowi pomoc, by wyrazić konkretne pragnienie i sformułować intencję.

Wytrwałość i pokora = skuteczność i szczęście

„Modlitwa jest najpotężniejszą bronią chrześcijanina. Modlitwa czyni nas skutecznymi. Modlitwa czyni nas szczęśliwymi. Modlitwa daje nam całą siłę potrzebną do spełniania przykazań Bożych. — Tak! Całe twoje życie może i powinno być modlitwą.”
Kuźnia, 439

„Nie zniechęcaj się! Choćby najbardziej niegodna była osoba, choćby nie wiem jak niedoskonała okazywała się modlitwa, jeżeli jest zanoszona pokornie i wytrwale, Bóg zawsze jej wysłuchuje.”
Bruzda, 468


Droga dla wszystkich, a nie: ścieżka dla uprzywilejowanych

„Hart właściwy dobremu chrześcijaninowi zdobywa się, z pomocą łaski, w kuźni modlitwy. A ten pokarm modlitwy, będąc życiem, nie występuje tylko w jednej postaci.
Normalnie nasze serce będzie wyrażać swoje uczucia przy pomocy słów, w tych modlitwach ustnych, których nauczył nas sam Bóg: Ojcze nasz albo Jego aniołowie: Zdrowaś, Maryjo.
Innym razem użyjemy modlitw wypróbowanych przez czas, w których wyraża się pobożność milionów braci w wierze: modlitw liturgicznych - lex orandi, które zrodziły się z namiętności zakochanego serca, jak tyle antyfon maryjnych: Sub tuum praesidium...Memorare... Salve Regina...
Przy innych okazjach wystarczą nam skierowane do Pana dwa lub trzy wyrażenia, na podobieństwo wyrzucanej strzały, iaculata: akty strzeliste, których uczymy się przy uważnej lekturze życia Chrystusa: Domine, si vis, potes me mundare, Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić; Domine, tu omnia nosti, tu scis quia amo te, Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham; Credo, Domine, sed adiuva incredulitatem meam, wierzę, Panie, ale zaradź memu niedowiarstwu, wzmocnij moją wiarę;Domine, non sum dignus, Panie, nie jestem godzien; Dominus meus et Deus meus, Pan mój i Bóg mój!... Albo inne krótkie, pełne uczucia zdania, które rodzą się z wewnętrznej żarliwości duszy i odpowiadają konkretnej sytuacji. (…)
Dlatego też, kiedy chrześcijanin wchodzi na tę drogę nieprzerwanego obcowania z Panem - a jest to droga dla wszystkich, nie ścieżka dla uprzywilejowanych - jego życie wewnętrzne wzrasta pewne i mocne i wzmaga się w człowieku ta walka, tak miła i tak wymagająca zarazem, o to, by wypełniać aż do końca wolę Bożą.”
To Chrystus przechodzi, 119
]]>
<![CDATA[Dzięki Przyjaciółce ...]]> Jesienią ub. roku straciłam pracę. Wysyłałam setki CV a dostałam może ze 3 zaproszenia na rozmowę. Byłam załamana... I wtedy moja Przyjaciółka, która przyleciała w grudniu do Polski poleciła mi nowennę do św. Josemarii...]]> <![CDATA[Wyzdrowienie siostrzenicy]]> W lutym ubiegłego roku odwiedziłam kapliczkę Świętego Klemensa z Tuyú, gdzie na stoliku znalazłam obrazek ze św. Josemarią. Wzięłam go i zapoznałam się z historią życia Założyciela Opus Dei. Tego samego miesiąca moja siostrzenica doznała udaru mózgu... ]]> <![CDATA[Nauczyciel]]> Przez około trzy lata poszukiwałam pracy ale bezskutecznie. W Internecie natknęłam sie na nowennę do św. Józefa i św. Josemarii...]]> <![CDATA[26.3.1967]]> "Życie chrześcijańskie powinno być życiem nieustannej modlitwy, starania się o przebywanie w obecności Pana od rana do wieczora i od wieczora do rana. Chrześcijanin nie [...]]]> <![CDATA[Kim był Josemaría Escrivá?]]> Josemaría Escrivá jest znany jako “święty życia codziennego”. Założył Opus Dei – Dzieło Boże – które głosi, że wszyscy możemy spotkać Boga w życiu codziennym.]]> <![CDATA[Świętość pośród świata]]> Wideo. “Boga spotykamy w naszym codziennym życiu”, słowa świętego Josemarii zebrane w tym nagraniu wkomponowane w świadectwa różnych osób szukających świętości pośród świata.]]> <![CDATA[5 rad Papieża Franciszka dla rodzin]]> Publikujemy krótkie wideo, które zawiera 5 praktycznych rad Papieża Franciszka dla rodzin.]]> <![CDATA[Sakrament Pokuty]]> Spowiedź jest sakramentem przebaczenia Bożego. Jak mówi św. Josemaria, w tym sakramencie spotykamy Chrystusa, który jest “Ojcem i Matką”.]]>